• Wpisów: 7
  • Średnio co: 129 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:30
  • Licznik odwiedzin: 2 410 / 1038 dni
 
our.sky
 
Odwołując się do samego tytułu  osobiście uważam, że tak i to bardzo;)oczywiście w pozytywny sposób  jest to sport dzięki któremu możemy "sprawdzić się"-tzn siłę fizyczną jak i psychiczną, sprawność i logiczne myślenie.Jest kontaktem z naturą z jego siłami, uczy pokory i szacunku do sztormów na wielkiej wodzie.Ponadto zespala załogę we wspólnym wysiłku w pracach na pokładzie.Załoga tworzy jedność niezależnie od wieku, doświadczenia i rangi i to jest piękne i rzadkie na lądzie!Załogę zespala przygotowanie do rejsu, analiza trasy, wspólne wachty i kambuz (pichcenie w kuchni:)) oraz osiągnięcie celu i oczywiście szczęśliwy powrót do portu;). Nie wspomnę o spotkaniach po rejsie w wesołej atmosferze i wspólnych wspomnieniach, które zapisują się w historii i tworzą mocne wspólne przyjaźnie.Do tego tęsknią żeglarze w ciągu roku szkoląc się i pływając  w dni wolne na śródlądziu. Temu służą też ,,szanty''i ich atmosfera. Pod koniec maja i początek czerwca z takimi wspaniałymi żeglarzami wybieram się do Danii ( po powrocie dodam wpis i oczywiście zdjęcia)Jestem dumna,że będę członkiem takiej załogi o jakiej pisałam.Ahoj!/Marcelina.

Nie możesz dodać komentarza.